cele stowarzyszenia cele stowarzyszenia zaloguj się zapisz się napisz do nas poczta
Działamy już 1403 dni.

Czarodziej i uczony


Monika Zagórowska

Kolejnym wyzwaniem było dla nas spotkanie z dziećmi uczęszczającymi na półkolonie zimowe w Młodzieżowym Domu Kultury w Słupsku. Próbowaliśmy sprawdzić, czy dzieci w wieku szkoły podstawowej odróżnią, gdzie kończy się magia, a gdzie zaczyna fizyka? A może odwrotnie? Pomóc w tych rozważaniach mieli mam: czarodziej i uczony.

Na początek zamieniliśmy się w Wszechmocnego Boga, który zsyła na ziemię gromy z jasnego nieba. Na widok naszego pioruna domowego dzieciom również zaświeciły się iskierki w oczach. Sprzęt do „produkowania” wyładowań (generator Marxa) był nieduży, ale za to efekt był gwarantowany. Nie skończyliśmy jednak na tym. Popołudnie „cudów” trwało nadal. Nasza czarodziejka pokazała dzieciom „magiczne krzesełko”, które raz kręciło się samo, innym razem szybciej i wolniej. Dlaczego tak się działo – w bardzo przystępny i ciekawy sposób wyjaśnił uczony. Okazało się, że powodem „kręcenia” jest nie magiczna siła, lecz zasada zachowania momentu pędu. Równie racjonalnie uzasadnił inne dziwne zjawiska: wirujące drewienko (kręcące się tylko w jedną stronę), sztuczka z drawnianym klockiem (drewniany klocek zamiast stoczyć się w dół zgodnie z prawem grawitacji, ku zaskoczeniu toczył się do góry),...

Na koniec spotkania dzieci przekonały się, że sztuczki, które widziały to nie magia, lecz nauka (fizyka). O to nam chodziło.

Powrót...

2006 Copyright KWADRATURA. Wszystkie prawa zastrzeżone.