Działamy już 1403 dni.Między magią a fizyką
Agnieszka Siwek, Monika Zagórowska, Katarzyna Nowacka
Między magią a fizyką
Podjęliśmy się nowego dla nas wyzwania. Jak (lub czy w ogóle można) zaznajomić dzieci w wieku przedszkolnym z fizyką? Jak się okazało dzieciarnia nie znała nawet słowa fizyka.
Zaczęliśmy zgodnie ze scenariuszem napisanym przez samego A. Hitchcocka:

na początku była
drabina Jakuba a potem to tylko napięcie rosło.
Prawo zachowania momentu pędu ilustrowała dziewczynka z hantlami. Na początku usiadła ze ściągniętymi ramionami na obrotowym foteliku. Po rozkręceniu jej przez panią prelegentkę, prostowała i kurczyła ramiona. Równocześnie, jak popychana przez czarodzieja, kręciła się szybciej lub wolniej zgodnie z ruchem ramion: ramiona skurczone szybko wirowała, ramiona rozpostarte wirowanie spowalniało się. 
Problem: Jak wytłumaczyć to wszystko dzieciarni? Okazuje się, że nie jest to takie skomplikowane. Małe brzdące wszystko wiedzą - naśladują dorosłych. Bardzo często w domu, w rodzinie, jest wszystkowiedząca mama lub tata. Rodzice odpowiadają na wszystkie pytania lepiej lub gorzej i chyba rzadko przyznają się, że czegoś nie wiedzą lub nie rozumieją. Dlatego mieliśmy łatwe zadanie: dzieci wszystko wiedziały, bo tak postępują dorośli, a one tylko ich naśladowały. Na każde nasze pytanie dzieci miały odpowiedź. Na przykład na pytanie: dlaczego pojawiają się ognie (drabina Jakuba)? Odpowiedź była prosta: Bo pan włączył wtyczkę do kontaktu. Dobre wytłumaczenie dla dziecka polega na powiedzeniu czegokolwiek z koniecznym słówkiem BO.
Polazaliśmy również inne doświadczenia:
-
Wirujące koło
- Równowagę szczotki
- Pani wychowawczyni ciągle nam pomagała
- Nasze prezenterki dwoiły się i troiły
Mamy nadzieję, że słówko
fizyka zostało w pamięci przedszkolaków.