Działamy już 1403 dni.Elektryczność jest wszędzie
Monika Zagórowska i Andrzej Nawrotny
W Świecie są różne rzeczy: drzewa, skały, zwierzęta... W tym wszystkim jest elektryczność. Spójność materii zawdzięczamy elektryczności, życie oparte jest o zjawiska elektryczne, trudno byłoby znaleźć cokolwiek co nie byłoby powiązane z ładunkiem lub prądem elektrycznym. Ludzie byli ciekawi co to jest piorun, dlaczego bursztyn przyciąga skrawki suchych traw....
Pierwsze systematyczne badania elektryczności rozpoczęto już w średniowieczu. Roger Gilbert wymyślił "igłę magnetyczną" do badania elektryczności. Przyrząd ten nosi nazwę wersorium (łac. versorium - kierunkowskaz).
 Wersorium
|
Łatwo można pokazać jak elektryzują się różne ciała. Podstawowy wynik to podział wszystkich ciał na dwa typy. Jedne dają się elektryzować przez pocieranie (są to np. szkło, papier, plastik) są to izolatory, inne nie (np. metale) są to przewodniki. Metale trzymane za uchwyt wykonany z izolatora można naelektryzować. Przyrząd do elektryzowania metalu w kształcie krążka nosi nazwę
elektroforu.
 Elektrofor
|
Takim przyrządem można naelektryzować całkiem duży przewodnik np. asystentkę.
Asystentka
|
Jak widać na zdjęciu włosy stają dęba i sugerują, żeby zrobić przyrząd do mierzenia stanu naelektryzowania:
 Elektroskop
|
im bardziej podnoszą się włosy tym bardziej naładowany jest przedmiot (asystenka). W taki prosty sposób dochodzimy do idei zbudowania
elektroskopu: zamiast włosów cienka folia aluminiowa.
Oczywiście elektryzowanie przez pocieranie lub przy pomocy elektroforu jest mało wydajne, prościej jest wykorzystać sieć energetyczną. Jest jeden mały problem: przy pomocy sieci miejskiej można naładować ciało tylko do potencjału kilkuset woltów (około 300V). Napięcie sieciowe zwiększamy przy pomocy cewki zapłonowej z takiego, często wyrzucanego na śmietnik, podzespołu każdego samochodu zbudowaliśmy generator napięcia 100 kV, dzięki któremu można szybko i skutecznie ładować różne ciała.
Często w czasie prelekcji słuchacze podsypiają i na takich mamy dwa sposoby:
pobudzamy ich prądem na szczęście prelekcje są tak ciekawe, że tego sposobu prawie nie używamy. Częściej chwytamy się drugiego sposobu:
 Bateria C
|
- po prostu, na wzór Dzeusa Gromowładnego wytwarzamy piorun z potężnym grzmotem. Daje to efekt piorunujący, jest cisza jak makiem zasiał. Tutaj rozładowujemy kondensator posiadający energię porównywalną z energią pędzacego motocykla.
Pioruny zawsze fascynowału ludzi. Obecnie potrafimy wytwarzać pioruny w miniaturze. Najbardziej lubimy opowiadać o generatorze Marxa. Do wytworzenia odpowiedniego napięcia stosujemy kilka elementów: